Do jesiennych wyborów parlamentarnych zostało już niewiele czasu. Oznacza to nie tylko nasilenie politycznej walki o głosy wyborcze. Koniec kolejnej (już ósmej) kadencji Parlamentu stanowi dobrą okazję do podsumowania prac legislacyjnych, które wpłynęły narynek ubezpieczeniowy oraz jego uczestników(m.in. zakłady ubezpieczeń i posiadaczy polis).
Takie prace oczywiście nie były tematem, który najbardziej przyciągał uwagę opinii publicznej podczas minionych czterech lat. Tym niemniej, posłom i senatorom udało się przegłosować kilka ważnych ustaw, które mocno wpłynęłyna kształt polskiego rynku ubezpieczeń. Kilku innych koncepcji związanych z ubezpieczeniami nie będzie można już natomiast przedyskutować z uwagi na koniec kadencji posłów i senatorów.
Eksperci porównywarki Ipolisa.pl przyjrzeli się również takim propozycjom zmian prawnych, które podczas kolejnej kadencji Parlamentu powinny zostaćrozpatrzone od nowa.
Jak państwo zareagowało na podwyżki cen OC?
W czasie ósmej kadencji Sejmu i Senatu miał miejsce między innymibardzo szybki wzrost składek obowiązkowych polis OC. Gwałtowne podwyżki cen OC zwracały uwagę opinii publicznej w 2016 roku oraz 2017 roku. Trudno się dziwić, że w opisywanej sytuacji rodzimi politycy zaczęli zgłaszać propozycje państwowej interwencji na rynku polis komunikacyjnych.
Ostatecznie do takiej ingerencji w rynek OC jednak nie doszło. Tematem dotkliwych dla kierowców podwyżek zajęła się Komisja Nadzoru Finansowego, która nadal pracuje nad kwestią standaryzacji zadośćuczynień za szkody osobowe. Warto także wspomnieć, że nie weszły w życie ciekawe pomysły posłów zakładające np.niewielki i dobrowolny udział własny w polisie OC i dostęp ubezpieczycieli do informacji o mandatach
Sprawdź, co pisaliśmy o podwyżkach cen OC
Przez cztery lata weszło w życie sporo ważnych zmian dotyczących ubezpieczeń
Sejmowi i Senatowi ósmej kadencji udało się natomiast wprowadzićinne zmiany prawne dotyczące ubezpieczeń. Do tej kategorii można zaliczyć między innymi:
- ustanowieniepodatku od aktywówobejmującego również ubezpieczycieli, który pośrednio przyczynił się do wzrostu cen polis (począwszy od lutego 2016 roku zakłady ubezpieczeń muszą płacić miesięczny podatek wynoszący 0,0366% nadwyżki aktywów ponad 2 mld zł);
- zmianę kodeksu cywilnegoskracającą podstawowy termin przedawnienia roszczeńz 10 lat do 6 lat (taka zmiana niekorzystnie wpływa na sytuację konsumentów wysuwających roszczenia przeciwko zakładowi ubezpieczeń dotyczące np. missellingu);
- wdrożenie unijnej Dyrektywy IDDzwiększającej poziom ochrony konsumentana rynku ubezpieczeniowym (poprzez uchwalenie ustawy o dystrybucji ubezpieczeń);
- przyznanie Rzecznikowi Finansowemu uprawnień dotyczących ingerencji wspory pośredników ubezpieczeniowych z ich klientami;
- podwyższenie ustawowychlimitów odpowiedzialności ubezpieczycieli w ramach OCdla kierowców (taka zmiana została wymuszona decyzją Komisji Europejskiej);
- wprowadzenie przepisów zapewniających dalsząwypłatę rent dla tych ofiar wypadkówsprzed lat, które znalazły się w kłopotliwej sytuacji na wskutek wyczerpania sumy obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Sprawdź, czy podwyżka sum gwarancyjnych spowoduje wzrost składek OC
Warto również nadmienić, że wraz z początkiem stycznia 2016 r. weszła w życieustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Tego aktu prawnego nie można jednak zaliczyć „na konto” Sejmu i Senatu ósmej kadencji. Został on bowiem uchwalony jeszcze przed poprzednimi wyborami.
Dzięki wspomnianej ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej poszkodowane osoby mogą np. łatwiej pozywać zagranicznych ubezpieczycieli- tłumaczy Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ipolisa
Politycy nie załatwili kilku spraw ważnych dla kierowców
Dotychczasowa analiza potwierdza, że minione cztery lata przyniosły całkiem sporo ważnych zmian prawnych dotyczących szeroko pojętego rynku ubezpieczeniowego. Nie oznacza to jednak, że udało się załatwić wszystkie kłopotliwe sprawy. Stopniowe wyhamowanie podwyżek cen obowiązkowych polis OC oraz późniejsze odwrócenie wzrostowego trendu sprawiło, że kwestie dotyczącestandaryzacji zadośćuczynieńi ewentualnegodostępu ubezpieczycieli do danych o mandatachnie są już postrzegane jako bardzo pilne.
Trzeba jednak pamiętać, że te tematy powrócą, gdy składki obowiązkowych ubezpieczeń dla kierowców znów zaczną szybko rosnąć
Wydaje się, że podczas ósmej kadencji Sejmu i Senatu nie został rozwiązany jeszcze jeden ważny problem dotyczący obowiązkowych polis komunikacyjnych. Chodzi owprowadzenie możliwości czasowego wycofania z ruchu pojazdów mechanicznych(np. samochodów i motocykli) wykorzystywanych przez osoby nieprowadzące działalności gospodarczej. Kierowcy są zainteresowani taką opcją w związku z możliwymi oszczędnościami dotyczącymi składki obowiązkowego OC.
Warto przypomnieć, że w czasie bieżącej kadencji Sejmu pojawił się m.in. poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk sejmowy nr 1454). Został on jednak oceniony przez rząd jako zbyt radykalny w kontekście możliwości okresowego wycofywania pojazdów z ruchu .
Temat czasowego wycofania z ruchu „niefirmowych” pojazdów zaistniał ponownie w czerwcu bieżącego roku. Taka data wykluczyła jednak ewentualne wprowadzenie przed wyborami zmian, na które od lat czekają rodzimi kierowcy- podsumowuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ipolisa