W ostatnim czasie dość głośno jest o stratach, które w bieżącym roku prawdopodobnie odnotują krajowe banki. Warto jednak zdawać sobie sprawę, żeprognozy finansowe dla ubezpieczycielirównież znacząco się pogorszyły w związku z epidemią koronawirusa. To ważna kwestia, ponieważ sektor ubezpieczeniowy generuje około 2,0% krajowego PKB.
Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ipolisa.pl postanowili zatem sprawdzić, co o perspektywach tego istotnego sektora mówiNarodowy Bank Polskiw jednym z najnowszych raportów. Eksperci NBP wskazują nakilka istotnych problemów.
Spis treści:
- Ryzyko „double - hit” - co to jest?
- Ubezpieczyciele a inne instytucje finansowe
- Zatrzymanie dywidend metodą na walkę z kryzysem
- Sytuacja gospodarcza w Polsce lepsza niż przypuszczano
- Zrównoważenie rynku OC atutem ubezpieczycieli
Ryzyko „double - hit” - co to jest?
W swoim najnowszym raporcie o stabilności systemu finansowego eksperci z NBP wskazują między innymi na tzw. ryzyko „double - hit” dotyczące rodzimych ubezpieczycieli. Chodzi o to, że w zakładach ubezpieczeń najbardziej narażonych na skutki kryzysu możezmniejszyć się wartość aktywów. Jednocześnie konieczne będziezwiększenie wartości rezerw ubezpieczeniowych.
Według Narodowego Banku Polskiego słabym punktem rodzimego sektora polis (zwłaszcza ubezpieczeń na życie) jestduży udział oczekiwanych zysków z przyszłych składek w środkach własnych.
Warto przypomnieć, że do środków własnych ubezpieczyciela zaliczamy nadwyżkę aktywów nad zobowiązaniami, zobowiązania podporządkowane, nieopłacony kapitał zakładowy lub kapitał założycielski, do którego opłacenia nie wezwano, a także akredytywy i gwarancje oraz wszelkie inne prawnie wiążące zobowiązania otrzymane przez zakład ubezpieczeń
Ubezpieczyciele a inne instytucje finansowe
Najnowszy „stabilnościowy” raport NBP zwraca również uwagę na inną kwestię. Chodzi o to, żeśrodki własne ubezpieczycieli, którzy nabyli udziały w innej instytucji finansowej (np. banku, TFI, PTE), nie są pomniejszane o kapitały zależnych spółek. Warto pamiętać, że zakłady ubezpieczeniowe, w przeciwieństwie na przykład do banków, mogą podwójnie wykazywać kapitały zależnych od siebie podmiotów sektora finansowego.
Taka sytuacja oznacza, że materializacja ryzyka finansowego w zależnej instytucji (przykładowo banku lub TFI) będzie skutkowała automatycznym spadkiem środków własnych ubezpieczyciela i swoistym „zarażaniem” występującym pomiędzy instytucjami lub sektorami- wyjaśnia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ipolisa
Zatrzymanie dywidend metodą na walkę z kryzysem
Warto przypomnieć, że nadzór finansowy w ramach odpowiedzi na wspomniane ryzyka związane z kryzysem podjął już pewne działania regulacyjne. Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych (EIOPA) w marcu i kwietniu 2020 r. wezwał wszystkie zakłady ubezpieczeń do prowadzeniaostrożnej polityki dywidendowej.
Chodzi między innymi o tymczasowe zawieszenie uznaniowych wypłat dywidendy (również na poziomie grup finansowych). Przewodniczący KNF w swoim stanowisku z 26 marca 2020 r.wyraził natomiast oczekiwanie, że ubezpieczyciele, podobnie jak banki, zatrzymają całość zysków wypracowanych w poprzednich latach
Sprawdź również, jak ubezpieczyciele pomagają kierowcom w czasie koronawirusa
Sytuacja gospodarcza w Polsce lepsza niż przypuszczano
Lektura najnowszego raportu NBP o stabilności sektora finansowego raczej nie nastraja zbyt dużym optymizmem w nawiązaniu do sytuacji ubezpieczycieli. Eksperci Ipolisa.pl postanowili zatem zwrócić uwagę na dwa bardziej optymistyczne aspekty.
Pierwszym z nich jestpoprawa sytuacji gospodarczej. Obecnie prezentuje się ona nieco lepiej niż w czasie opracowywania wspomnianego raportu Narodowego Banku Polskiego. Mowa o czerwcu i lipcu 2020 r. Wtedy powszechne były jeszcze przypuszczenia, że spadek PKB w 2020 r. wyniesie około 5,0% - 6,0%.
Teraz coraz częściej mówi się o tym, że polska gospodarka w ujęciu rocznym skurczy się o 3,0% albo jeszcze mniej. Byłby to pozytywny scenariusz względem początkowych oczekiwań. Nie zmieniły się natomiast prognozy zakładające szybkie odbicie gospodarcze w 2021 r.- komentuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ipolisa
Zrównoważenie rynku OC atutem ubezpieczycieli
Pozytywnym aspektem wydaje się również fakt, że bardzo ważny dla zakładów ubezpieczeńrynek ubezpieczeń komunikacyjnych jest obecnie zrównoważony cenowo. Warto przypomnieć, że w 2019 r. krajowi ubezpieczyciele odnotowali nawet rekordowy zysk techniczny dotyczący obowiązkowych polis OC dla kierowców (+0,90 mld zł).
Powtórzenie takiego wyniku w 2020 r. wydaje się praktycznie niemożliwe. Tym niemniej, trzeba pamiętać, że jeszcze w 2015 r. oraz 2016 r. zakłady ubezpieczeń traciły na obowiązkowym OC aż 1,1 mld zł rocznie.
Obecna sytuacja pokazuje, że naciski nadzoru finansowego związane z koniecznością zrównoważenia rynku obowiązkowych ubezpieczeń OC były słuszne.Gdyby obowiązkowe OC nadal generowało spore straty dla ubezpieczycieli, to ich aktualna kondycja finansowa byłaby znacznie gorsza