Zdobyli szczyt pod skrzydłami Concordii
Sprawdź składkę
Zobacz także
- Ubezpieczenie mieszkania
Ubezpieczenie mieszkania gwarantuje finansową rekompensatę szkód powstałych w samym domu, lub elementach ruchomych. Od jakiego ryzyka chroni ubezpieczenie domu? Kiedy towarzystwo nie wypłaci odszkodowania? Na co zwracać uwagę w OWU? Od czego zależy i jak zmniejszyć wysokość składki? Odpowiadamy w poniższym artykule. - Detektor gazu do ubezpieczenia mieszkania
Klienci Concordii, którzy w ramach loterii promocyjnej "Własny kąt - ciepły i bezpieczny", postanowią zakupić ubezpieczenie ochrony prawnej i/lub ubezpieczenie NNW jako rozszerzenia do polisy mieszkaniowej otrzymają szansę wylosowania detektorów gazu. - Dobre ubezpieczenie narciarskie wg Concordii
Narciarze często zapominają o solidnym ubezpieczeniu turystycznym, korzystając najczęściej tylko z wariantu podstawowego. Co gorsza są i tacy, którzy w ogóle nie myślą o polisie. Co więc zrobić by nieszczęśliwy wypadek na stoku nie okazał się zbyt kosztowny? Trzeba się ubezpieczyć. Ale jak? Najlepiej kompleksowo.

Na najwyższy szczyt Afryki weszło trzech torunian - dwóch braci Supczińskich i Jakub Kowalski, który jest osobą niedowidzącą, mającą drugą grupę inwalidzką.
"Jeszcze cały czas nie możemy w to uwierzyć, że rzeczywiście się udało. Trudno nam wrócić do rzeczywistości" – opowiada organizator wyprawy Andrzej Supcziński.
Uczestnikom udało się pokonać wszystkie trudności związane z wyprawą. Najpierw zebranie pieniędzy na wyjazd, a już podczas samej wycieczki choroba wysokościowa, która dotknęła Jakuba. Na wysokości 5895 m n.p.m. zawartość tlenu w powietrzu jest dużo niższa niż na nizinach. Wspinaczkę utrudnia też temperatura. U podnóża góry upały sięgają 28 stopni Cejsjusza, a na szczycie panuje kilkunastostopniowy mróz i silny wiatr, sprawiający że odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa.
"Wchodziliśmy na szczyt razem z 15-osobową grupą Polaków" – mówi Andrzej Supcziński. "Kiedy okazało się, że uda się dojść jedynie 4-5 osobom, to nas jeszcze bardziej zdopingowało. Nie mogliśmy się poddać i daliśmy radę."
Całą wyprawę wspierała i ubezpieczała Concordia. "Staramy się być wrażliwi i pomagać tym, którzy tego naprawdę potrzebują" – mówi Paulina Łukasik, rzecznik prasowy Concordii. "W ubiegłym roku pomagaliśmy dzieciom na terenach dotkniętych powodzią, wspieraliśmy tam szkoły. Dlatego też, kiedy dowiedzieliśmy się o wyprawie trzech pasjonatów, postanowiliśmy im pomóc i solidnie ich ubezpieczyć".
Torunianie już planują kolejną wyprawę. Prawdopodobnie w przyszłym roku wybiorą się na podbój Gruzji i kolejna niepełnosprawna osoba będzie mogła spełnić swoje marzenie.
Tagi: Concordia






