26.05.2011 13:25:24
Matka miała starego Peugeota więc załatwiłem jej ubezpieczenie w Allianz bo było tanio. Po roku go sprzedała za grosze i wysłała do nich umowę i pismo z Urzedu komnikacji że samochodu już nie ma-oczywiście wszystko na czas. A oni nie darowali że klienta stracili i żeby im jeszce raz to przesyłała bo im czegoś brakuje-umowy kupna-sprzedaży. To wysłała wszystko jeszcze raz. A oni że to sie nie liczy że nic nie doszło i sprawę do sądu dadzą jak nie zapłaci. (Nadmienie że 2 razy listem poleconym wszystko było wysłane) No i po 2 latach przyszło od komornika wezwanie do zapłaty-powołuje sie na jakąś sprawę w sądzie w Lublinie (komornik z Wrocławia) a matka mieszka pod Warszawą- że musi zapłacić. Dodam że nigdy nie dostała żadnego wezwania do sądu na sprawę ani nie była informowana o toczącym sie postępowaniu. Można rencistę uwalić w imię "prawa". Oczywiście sprawa zostaje zgłoszona do sądu -choć to policja tym powinna sie zająć- ale to dla starszego człowieka droga przez mękę! Podziękowania dla Allanz dbającego o klienta aż do końca
Adam M


