15.04.2008 23:17:27
W opisie ubezpieczenia domu / mieszkania klient ma podać" wartość rzeczywistą nieruchomości", co ma się nijak do OWU.
Wartość rzeczywista jest określana jako wartość rzeczy nowej po odliczeniu amortyzacji.
Nieruchomość w pojęciu prawnym to działka (grunt) wraz z budynkami i budowlami ale takze mieszkanie jako wydzielona część budynku wielomieszkaniowego z przynależnym gruntem i pomieszczeniami.
Do ubepieczenia przyjmuje się zawsze nakłady na odbudowę budynków i budowli, zaś w przypadku mieszkań ich wartość rynkową.
Dlaczego?
Ano dlatego, że nauka nie zna przypadku aby ciało stałe jakim jest grunt (działka) zmieniło stan skupienia na lotny (lub ulotny) w przeciwieństwie do budowli.
W przypadku mieszkań, wartość rynkowa ma umożliwić zakup mieszkania o podobnych parametrach w razie całkowitego zniszczenia ubezpieczanego.
Cytowany opis powoduje,że potencjalni klienci wypisują bzdury typu : szeregowiec o pow. 110 m ma wartość 1mln 600 tys zł albo mieszkanie w Warszawie o pow.130 m warte jest 400 000 zł
Oprócz aspektu humorystycznego sprawa może jednak mieć poważne konsekwencje:
- jeśli TU przyjmie takie kwoty do ubezpieczenia i nastapi szkoda całkowita to na pewno sprawa skończy sie w sądzie, ponieważ umowa jest wadliwa
- agent zostanie w najlepszym wypadku posądzony o zawarcie umowy bez należytej staranności, ale też o poswiadczenie nieprawdy w dokumentach ( co już jest przestępstwem)
Oczywiście przeciętny człowiek nie musi znać tych okresleń i nie należy tego wymagać, ale agent ubezpieczeniowy powinien to wiedzieć.
Dotyczy to także w szczególności administratora tego serwisu.


