Niestety są ludzie (szczególnie młodzi), którym wydaje się że nigdy nie spotka ich nic złego na drodze. W dużych miastach o kolizję nie problem i wcale nie musimy być jej sprawcami. Bez prawa jazdy (w sensie uprawnień) przyjdzie nam wtedy słono zapłacić. Chyba nie o to chodzi młodym.
Róbcie prawka i szanujcie je. Pamiętajcie też o innych użytkownikach dróg i chodników. Oni też chcą żyć.
a ja mam pytanie , wypadek autem zrobilem z mojej winy , przyjechala policcja dalem prawo jazdy na motor nie skapneli sie ze to tylko kat A, dostalem mandat 500 zl za kolizje, nie zanotowali o zadnym braku kategori, jezeli wysle ubezpieczalni moje prawko z wbita kategoria B to chyba nie maja jak tego spawdzic?
to jest chore wszystko, wogule niepowinno byc praw jazdy ani ubezpieczen
Ubezpieczenia mogłyby zostać tylko nie powinny być obowiązkowe, a prawa jazdy wydają się rzeczywiście zbędne.
Ty chyba w ogóle po drodze nie jeździsz. Skoro teraz ręce i nogi opadają na widok wyczynów niektórych kierowców - to co by było gdyby można było jeździć tak sobie bez żadnej wiedzy, praktyki i kontroli umiejętności? Pewnie mówiłbyś inaczej gdyby jakaś paniusia zamiast potrącić pachołek na placu potrąciła Ciebie (oczywiście Ci tego nie życzę) na przejściu?
Zresztą w ogóle dziwny jest ten kraj w którym aby opiekować się np. osobami niepełnosprawnymi trzeba się uczyć kilkanaście lat, a obywatele twierdzą że do kierowania maszyną którą można zabić to właściwie nie potrzeba nic...
Właśnie dzisiaj miałem taki przypadek. Chłopaki bez prawka cofali spod świateł. Wezwałem policję gdyż widziałem, że próbują się przesiadać. Myślałem, że kierowca był pijany, a okazało się że bez prawka. Dostał 500zł za brak uprawnień i 300zł za spowodowanie kolizji. Teraz czeka go jeszcze moja naprawa bo ubezpieczyciel go ścignie. Szkoda chłopaka, ale kiedyś się musi nauczyć.